piątek, 21 listopada 2014

Jeden z ulubionych ;) Wibo glamour sand !

Kupiłam ten lakier zupełnym przypadkiem. Kusił ceną na promocji, a mnie nie trzeba długo namawiać. Bez większego zastanowienia wylądował w koszu.
I całe szczęście bo to zdecydowanie miłość od pierwszego wejrzenia ! <3
Wibo glamour sand nr 5
Opis producenta : Strukturalny lakier do paznokci o piaskowej fakturze z refleksami.

Lakier to iskrzący małymi złotymi drobinami fioletowy odcień szarości. Wiem, że może to brzmieć nieco dziwnie ale według mnie taki to właśnie kolor.  Starałam się jak mogłam, jednak nie udało mi się go idealnie uchwycić na zdjęciach. Musicie mi uwierzyć na słowo - jest cudowny ! :)
Jego piaskowa faktura sprawia, że wygląda niczym pokryty delikatnym puszkiem.
Dawno nie kupiłam tak dobrego lakieru.

Doświadczenie podpowiadało mi, że brokatowy lakier zapowiada słabe krycie. Nic bardziej mylnego ! Dwie warstwy wystarczyły by idealnie pokryć paznokcie a brokat pokrywał każde miejsce a nie jak to zwykle w przypadku takich lakierów bywa - wszędzie tylko nie tam gdzie chcemy.
Na zdjęciu kolor jest nieco przekłamany, brokatu jest znacznie więcej a kolor znacznie intensywniejszy ;)
Cena regularna : około 7 zł ( mi udało się go kupić na promocji w Rossmanie 1+1 )
Trwałość: U mnie trzymał się 5 dni, co jak na lakier za 7 zł ( a właściwie za 3,5 zł ) jest świetnym wynikiem.

Plusy:
- świetne napigmentowanie
- dobra trwałość
- całkiem dobre krycie
- cena
- duża ilość świecących drobinek

Minusy:
Jednyny minus jaki dla mnie ma ten lakier to...to że bardzo ciężko go zmyć.
Jednak znalazłam na to sposób.

Jak zmyć brokatowy lakier ?
Podziel płatki kosmetyczne na kilka mniejszych części ( wielkości paznokcia). Przygotuj dziesięć kawałków foli aluminiowej ( 5 x 5 cm spokojnie wystarczy).
Namocz kawałki wacików w zmywaczu, przyłóż do paznokcia a następnie zawiń w folie aluminiową.

Po 10 minutach zdejmij i zmyj tak jak normalnie zmywasz paznokcie.
Lakier zejdzie bez problemu !

Moja ogólna ocena : 4,5/5 - pół punktu zabieram za trudności w usuwaniu lakieru

Zapraszam na następny post już wkrótce :


piątek, 14 listopada 2014

Pieeerwszyyy ! :)


Witam was serdecznie na moim nowym blogu. Planuje pisać tu głównie o przetestowanych przeze mnie kosmetykach ale również o modzie, gotowaniu lub innych rzeczach, które uznam za godne polecenia. To mój pierwszy post na jakimkolwiek blogu więc liczę na wyrozumiałość oraz na to, że mój blog przypadnie wam do gustu. 

Na pierwszy ogień wybrałam produkt firmy Avon. Jest to serum - ,, Kuracja gładkość jedwabiu do włosów trudnych do ułożenia."
 Co obiecuje nam producent -  Formuła z proteinami jedwabiu i starannie skomponowaną mieszanką składników odżywczych pomaga wygładzać i chronić strukturę włosa, przez co ułatwia stylizację. Efekt utrzymuje się nawet przez 24 godziny po zastosowaniu*
* przy stosowaniu pełnej gamy produktów advance techniques 
Sposób użycia: Rozprowadzić równomiernie na mokrych lub suchych włosach. Układać jak zwykle.

Czy produkt ułatwia stylizację ? 
Nic takiego nie zauważyłam.
Czy produkt wygładza włosy?
Tak ! Moje włosy są zdecydowanie gładsze i miękkie w dotyku ;)
 
Inne plusy jakie zauważyłam:
* wydajny - wystarczy mała ilość produktu 
* dociąża moje włosy ( mam włosy bardzo puszące się i bardzo gęste więc jest to u mnie bardzo pożądane)
* przyjemny zapach -  dla mnie to taki mix szamponu i arbuza 
* praktyczne opakowanie z pompką 

Jeżeli chodzi o konsystencję jest to taki lekko rozcieńczony olejek. Przezroczysty i bardzo tłusty.
Myślę, że dla posiadaczek cienkich włosów produkt byłby niezwykle wydajny ! Przy moich grubych, długich i puszących się włosach jednorazowo zużywam 2-3 pompki. ;)
 
Czy kupiłabym ten produkt ponownie ? - nie wiem
Jest tyle dostepnych środków do pielęgnacji włosów, że zapewne następnym razem skuszę się na coś innego. Serum jest całkiem przyjemne jednak nie jest to na pewno kosmetyczny hit.

Moja ogólna ocena dla serum to takie 3,5 / 5